null

Nie sypiemy solą, ze względu na środowisko

Drukuj otwiera się w nowej karcie
zdjęcie samochodu na ośnieżonej drodze
Ze względu na negatywny wpływ soli na środowisko, staramy się jej używać tylko tak gdzie to jest niezbędne. 
Dlatego posypywane solą są łuki i wzniesienia. Apelujemy o zachowanie ostrożności na drogach.
 
 
  • Największym problemem związanym z solą drogową jest jej wpływ na jakość wody. Sól nie znika, gdy topnieje śnieg i lód: jest ona zmywana do jezior i strumieni lub przedostaje się do zasobów wody gruntowej. Słona woda przenikająca do gruntu może prowadzić do zasolenia zasobów wody gruntowej. Gdy sól przenika do jezior i strumieni, może również zaszkodzić roślinom i zwierzętom wodnym. Wzrost stężenia soli w glebie uniemożliwia korzeniom roślin pobieranie wody, w konsekwencji powodując ich karłowacenie i usychanie.
  • Silny napływ jonów sodu i chlorków – które powstają, gdy sól się rozpuszcza – zakłóca zdolność organizmów słodkowodnych do regulowania przepływu płynów do ich ciał. Szczególnie narażone na zasolenie są płazy bytujące w rowach lub łąkach przydrożnych. Stwierdzono, że sól drogowa zwiększa śmiertelność żaby drzewnej poprzez redukcję jej masy oraz aktywności życiowej. Uznaje się, że stężenie soli od 2636 do 5109 mg/l powoduje nieodwracalne zmiany u tych płazów . Z kolei stężenie śmiertelne dla kijanek żab drzewnych wynosi od 2500 do 5000 mg/l . Udowodniono też, że NaCl wpływa negatywnie na rozwój traszki. Podwyższone stężenie soli u osobników dorosłych powoduje deformacje kręgosłupa, wygięcie ogona oraz torbiele, a u osobników młodych brak kończyn, małogłowie i zniekształcenie skrzeli . Problem ten dotknął również ambystomę plamistą poprzez zniekształcenie kręgosłupa oraz powstawanie torbieli. Około 1000 mg/l soli drogowej zakłóca zdolność osmoregulacyjną salamandry plamistej  
  • Zasolenie wód dotyka również ryby żyjące w jeziorach, stawach i rzekach zlokalizowanych w pobliżu dróg. Sól drogowa powoduje wymieranie ryb, zwłaszcza z gatunku łososiowatych, np. pstrąga potokowego. Dodatkowo NaCl powoduje zwiększenie mobilności jonów miedzi w wodzie, co negatywnie wpływa na ryby, powodując u nich: redukcję wzrostu, zaburzenia układu krążenia, obrzęk oraz problemy z rozwojem młodych osobników .
  •  NaCl jako substancja żrąca dotyka również ssaki, powodując poranienia łap u psów i kotów. Wywołuje to podrażnienia oraz późniejsze zakażenia bakteryjne i drożdżakowe.
  • Dodatkowo sól z ulic przyciąga łosie, które bardzo lubią jej smak. Przemieszczają się one do miast, by ją lizać, co kończy się uszczerbkiem na ich zdrowiu. Negatywnie na zdrowie ssaków wpływa też heksacyjanożelazian potasu, który jest stosowany jako dodatek do NaCl. Żelazocyjanki same w sobie są tylko nieznacznie toksyczne, ale mogą ulegać dysocjacji do cyjanków w wodzie o pH < 8 i przewodności elektrolitycznej większej od 600 mV . Z kolei cyjanki bardzo szybko ulatniają się i stają się przyczyną zatrucia. W wodach podziemnych nie stanowią one zagrożenia, ponieważ wykazują znaczną skłonność do adsorpcji na materii organicznej .
  • W wyniku stosowania soli do odladzania jezdni u większości roślin rosnących przy drodze zauważono zahamowanie wzrostu, zmniejszenie rozmiarów oraz liczby liści i korzeni. Ograniczenia wzrostu organów nadziemnych są większe niż ograniczenia wzrostu korzeni. Zasolenie, oprócz toksycznego oddziaływania, ogranicza dostępność wody, co prowadzi do zaburzeń prawie wszystkich procesów życiowych . Objawia to się plazmolizą komórek oraz redukcją chlorofilu, co powoduje zaburzenia w procesie fotosyntezy. W wyniku nagromadzenia NaCl w glebie dochodzi również do wymywania składników odżywczych, takich jak fosfor, wapń i potas. W przypadku świerka pospolitego  oraz sachalińskiego  dochodzi do zahamowania mikoryzy . Munck i współautorzy stwierdzili, że co najmniej 15% drzew przydrożnych uschło w wyniku stosowania soli, przy czym jednak sosna zwyczajna jest bardziej podatna na uszkodzenia niż jodła. Udowodniono również, że MgCl2 jest bardziej szkodliwy niż NaCl dla 2 gatunków sosny: sosny żółtej i sosny wydmowej .
  • Stosowane zimą środki do odladzania jezdni przyczyniają się do niszczenia budowli żelbetonowych infrastruktury drogowej. Chlorki obecne w soli drogowej stanowią silny depasywator, powodujący korozję stali zbrojeniowej. W wyniku tego procesu materiał zwiększa swoją objętość, a to z kolei prowadzi do naprężeń w betonie oraz pęknięć i odspojenia otuliny. Równolegle przebiegają procesy dyfuzyjne, które prowadzą do całkowitego zniszczenia . Zmiany zachodzące w strukturze betonu zależą od jego rodzaju. Dlatego też stosuje się dodatki, które mają na celu ochronę przed korozją chlorkową .
  • Sól drogowa przyczynia się również do wymywania pierwiastków i związków chemicznych z gleby oraz wzrostu pH. Wykazano, że szczególnie wiosną NaCl uwalnia ciężkie metale (Cu, Cr, Pb i Ni) z koloidów i substancji organicznych.
  • Zmiany w zasoleniu stawu lub jeziora mogą również wpływać na sposób mieszania się wody wraz ze zmianą pór roku, co prowadzi do powstawania słonych kieszeni w pobliżu dna i biologicznych martwych stref.

Podsumowanie: chlorek sodu jest bardzo tanim i skutecznym środkiem przeciwoblodzeniowym, dlatego jest powszechnie wykorzystywany. Jednakże wyrządza przy tym duże zniszczenia i stwarza zagrożenie dla środowiska przyrodniczego. Konieczne jest więc poszukiwanie nowych środków chemicznych, które będą tanie w produkcji,  a zarazem skuteczne w działaniu. Odkryto już kilka środków chemicznych, działających efektywnie, np. CaCl2 lub sole kwasu lewulinowego, ale ich koszt wytworzenia jest zdecydowanie za wysoki. Duże nadzieje wiąże się z instalacjami topnienia śniegu i odladzania, które mają coraz szersze zastosowanie. Jedyną jak dotąd ich wadą jest wysoki koszt inwestycyjny, który jednak z czasem powinien się zmniejszać.